poniedziałek, 30 kwietnia 2012

O samotności.

 Samotność.



Spoglądała w okno, widziała jak słońce świeciło nad miastem. Było jej smutno, włączyła smutną muzykę w słuchawkach, która dołowała ją jeszcze bardziej i wyszła na miasto w swoich starych, zniszczonych butach.Weszła na deskę i jechała coraz szybciej,by oszukać czas. Jadąc chodnikiem między tyloma ludźmi, ona odczuwała samotność, tak jakby nikogo wokół niej nie było. Zatrzymała się w parku koło swojego ulubionego drzewa i spoglądała na wszystkie szczęśliwe pary przechadzające się po parku. Poczuła silniejsze ukłucie w sercu,był to ból,żal,tęsknota za czymś czego nigdy nie miała,za miłością. Łzy spływały po jej policzkach,zamknęła oczy i dała się ponieść muzyce. Nagle poczuła, że ktoś dotyka jej dłoni, był to Romek, którego tak bardzo kochała od chwili, gdy poznała go w nowej klasie. Była nowa w tym wielkim mieście. Zeszłego miesiąca nie wytrzymała i wykrzyczała mu,że go kocha,ale on nic z tym nie zrobił.
-Co ty tu robisz? -spytał,wycierając łzy z policzków.
-Przyszedłem tu,bo wiem,że lubisz spędzać w tym miejscu dużo czasu - uśmiechnął się do niej i usiadł obok.
-Niepotrzebnie. Wolę być sama.
-Dlaczego płakałaś? -spytał z wyraźną troską- Czy to przeze mnie ?
-Nie! Posłuchaj mnie to nie ma nic wspólnego z tobą, no może trochę. Chodzi o to,że czuję się za mała do tego wielkiego świata.Pełno jest ludzi wokół mnie,a ja odczuwam pustkę i kiedy widzę te wszystkie zakochane pary to mam ochotę płakać,bo dlaczego inni zasługują na miłość,a ja nie? Rozumiem,że może jestem aspołeczna, bo miałam trudne dzieciństwo, ale każdy potrzebuje trochę ciepła... - ze złamanym głosem spłynęły kolejne łzy,ale Romek objął jej twarz rękoma, przyciągnął powoli swoje usta do jej ust i złożył delikatny pocałunek. Całując jej wargi przytulił ją do siebie i zanurzył dłoń w jej włosach.
-Zrozum, miłość jest wszędzie trzeba tylko ją zauważyć wśród codziennych spraw.- powiedział zatapiając się w jej oczach.
-Ale jak mogę dać ci miłość skoro nigdy jej nie miałam ?- spuściła wzrok. On ujął jej podbródek placem, tak by mogła z powrotem  spojrzeć mu w oczy.
-Po prostu bądź.Kocham cię. - odpowiedział i znowu pocałował ją z  taką delikatnością,że mogłaby ta chwila nie mijać.




33 komentarze:

  1. wzruszyła mnie ta historia ;d

    jestem nowa na blogerze i potrzebuję obserwatorów oraz czytelników do motywacji pisania ;d

    jeżeli jesteś zainteresowana to zapraszam ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :)
    Bardzo ładna historia:))!

    OdpowiedzUsuń
  3. to bardzo proste ;p na początek wlewasz kawę, a na nią bitą śmietanę ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ;)

    Dzięki za komentarz, zapraszam na nowy post! ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie sie czytalo<3
    piekna fota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna historia :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie się czyta ;) Nikt nie lubi samotności ...

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne jest to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł tego bloga przeczytalam "zero samotnosci" zamiast "o samotnosci" i w sumie wolalabym przy tym pozostac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne ! ;)

    zapraszam do sb.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej. Otagowałam cię, więcej info jest na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. piekna opowiesc, taka prawdziwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowne, prawdziwe, życiowe. <3

    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajne zdjęcie:)
    zapraszam do mnie minkaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Super. ^^
    Fajne zdjęcie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wzruszyłam się < 33

    http://s0meonelikeme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie ten tekst jest o ostatnich tygodniach w moim życiu ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. cute blog!!!!!
    Have a nice weekend!
    xoxo

    http://cappucinofrio.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie to napisałaś, aż się wzruszyłam :)
    Zapraszam na nowego posta :*

    OdpowiedzUsuń
  20. kolejny dobryy tekst kochana.
    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★
    pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń

Jak już jesteś to dodaj komentarz :)
Na pewno się odwdzięcze :)